Nasz pielgrzym wytrwale idzie. Wielka pielgrzymka rozpoczęła się błogosławieństwem w naszej kaplicy klasztornej (na zdjęciu). 7 września wyjechał z Wrocławia pociągiem do Holandii, a pieszo wyruszył 11 września. Już pokonał ponad 500 kilometrów.

Założył sobie pewne punkty swej pielgrzymiej wędrówki, trasę wytyczają cztery groby względnie relikwie przy których chce się modlić. Zafascynowała go postać św. Hildegardy z Bingen, dlatego chce odwiedzić miejsce gdzie żyła i pracowała, gdzie zmarła i gdzie spoczywają jej relikwie.

Następnie chce odwiedzić  św. Elżbietę z Turyngii (zwana również Węgierską). Po drodze niestety nie będzie miał Turyngii i grobu gdzie została pochowana, ale wytyczył sobie miejsce, gdzie znajduje się jej relikwia, mianowicie czaszka świętej Elżbiety – Wiedeń.

Następny etap ma prowadzić przez Rumunię do … Gruzji, do grobu świętej Tamar w mieście Gelati oraz świętej Nino w Bogbe.

W poniedziałek 15 października wkroczył do Bawarii.