Unseres Gemeindeblatt „Heimatbote“ hat schon eine lange Geschichte.

Im Jahre 1996 verteilte der damaliger Seelsorger „der deutschsprachigen Katholiken“ P. Bernhardin Gerhard Leisner OFM das erste „Gemeindeblatt“ mit den allerwichtigsten Angaben über die Gottesdienste und Ereignisse in der deutschen Seelsorge. Von der ersten Ausgabe wirkte bei der Ausgabe Frau Bernadette Szyszka mit. Unzählige Texte, Redaktion und Layaout von allen 111 Nummern, 21 Jahre lang eine enorme Arbeit und ist unmöglich zu schätzen. Ihre Texte signierte sie kurz und bescheiden „B.Sz”. Wir danken nicht nur für die 21 Jahre, wir danken nicht nur für die 111 Nummern, wir danken fürs Engagement und aufopferungsvolle Arbeit, für die gewidmete Zeit und wünschen Gesundheit und Kraft in die weitere Tätigkeit mit der deutschen Sprache und im Dienst für die Heimat und für die Deutschen in der Heimat.


Nasza gazetka Heimatbote

Nikogo nie trzeba przekonywać, jak ważna jest szybka i sprawna informacja. Ma to znaczenie również w duszpasterstwie, gdy na przykład powiadamiamy wiernych o programie nabożeństw i planach na przyszłość.

Przekazywanie informacji zawsze było uzależnione od możliwości technicznych. Najprostszy i najpopularniejszy sposób stanowiły zwykłe „ogłoszenia parafialne lub duszpasterskie”, które jednak w naszym wypadku nie zawsze spełniały swoją rolę, ponieważ nie docierały do wszystkich.

Znane są trudności, jakie piętrzyły się jeszcze kilkadziesiąt lat temu przed kimś, kto próbował coś wydrukować, wydać, opublikować lub rozpowszechnić. W momencie gdy stało się to możliwe i ogólnie dostępne, ówczesny duszpasterz naszej wspólnoty o. Bernardyn Gerhard Leisner w 1996 roku założył gazetkę parafialną dla wiernych duszpasterstwa niemieckiego. Nazwał ją najpierw „Gemeindeblatt”, a potem „Heimatbote”.

Od samego początku istotną rolę w tworzeniu tego pisemka odgrywała pani Bernadette Szyszka, która zajmowała się doborem tematów, redagowaniem tekstów, ich korektą i układem. Ojciec duszpasterz dostarczał materiały dotyczące duszpasterstwa, natomiast pani Szyszka przygotowywała pozostałe informacje. Swoje teksty podpisywała krótko i skromnie „B.Sz.”. W ostatnim okresie tematy warte rozpowszechnienia wyszukiwała też pani Rita Szczepniak.

Z biegiem czasu zmieniały się możliwości techniczne i pojawiły się nowe programy komputerowe. Pani Szyszka wypracowała razem z o. Bernardynem swoisty styl i sposób redagowania pisma, wprowadzając czasami pewne modyfikacje.

Gdy zostałem  duszpasterzem wspólnoty po śmierci o. Bernardyna, starałem się na początku nic nie zmieniać w wyglądzie pisma. Wychodziłem z założenia, że wypróbowany styl, format, układ i tematyka sprawdzają się. Dopiero po jakimś czasie zdecydowałem się na pewne modyfikacje.

Wspominam lata tworzenia się gazetki „Heimatbote” przede wszystkim dlatego, że – jak wielu już wie – pani Szyszka zrezygnowała z dalszego redagowania naszego pisemka. Zapewne ma powody, niemniej tyle lat doświadczenia, praktyki i umiejętności to duża strata dla naszej wspólnoty. Co prawda nie musimy zaczynać od nowa, wkład pani Bernadetty był nieoceniony. Dlatego wyrażamy naszą wdzięczność za lata pracy, ofiarne zaangażowanie, bezinteresowność i poświęcony czas. Bardzo serdecznie dziękujemy za 111 (!) wydanych numerów gazetki. Życzymy zdrowia i Bożej opieki, a także satysfakcji i radości w dalszej pracy z językiem niemieckim i dla dobra „małej Ojczyzny” – Heimatu. 

o. Marian Arndt OFM